Niektóre środowiska polityczne chyba zazdroszczą partii rządzącej tych dobrych kontaktów z USA. A przecież wszyscy politycy powinni mówić jednym głosem, jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Wtedy byłaby ona pragmatyczna i konkretna. A jednak wiele razy w tej kadencji widzieliśmy „rozjeżdżanie się” kierunków w jakim szedł obóz władzy, a w jakim totalna opozycja. Efektem jest to, że Prezydent Andrzej Duda na miejscu musiał odpowiadać na pytania dotyczące stanu demokracji w Polsce zamiast skupić się na ważnych polskich interesach. Bo Donald Trump to biznesmen i zależy mu na interesach korzystnych dla USA i tym się kieruje w swojej działalności.

Moim zdaniem Prezydent Duda sprawdził się podczas tej wizyty. A wszyscy pamiętamy jak bywało z tego typu wizytami zagranicznymi w przeszłości, gdy urząd ten sprawowały inne osoby. Często zapomina się o dużej roli Pawła Kukiza w wyborach prezydenckich w roku 2015. Tego się nie docenia, o tym rzadko się w mediach wspomina, a przecież lider Ruchu Kukiz’15 zdobył ponad 20% głosów, co miało ogromne znaczenie dla zwycięstwa Prezydenta Andrzeja Dudy w drugiej turze.